Nasze skrawki grudnia i przepis na naleśniki z piernikowym nadzieniem

Grudzień w tym roku jest inny niż w poprzednich latach, nie będzie tylu rodzinnych spotkań, mikołajkowych imprez, nie ma świątecznych jarmarków, przesiadywania w ulubionej przytulnej kawiarence, rozgrzewania się gorącą czekoladą i pachnącą szarlotką, a świąteczne zakupy wiążą się ze staniem w jeszcze większych kolejkach, obowiązkowo w maseczkach. Staramy się jednak, żeby te grudniowe dni oczekiwania na święta wyglądały możliwie jak najbardziej normalnie, a dla dzieci miały w sobie choć odrobinę magii.

Dzielę się z Wami migawkami z naszych ostatnich dni.

Umilamy sobie czas i wprowadzamy świąteczny klimat.

1. Świąteczne książeczki: Misio Zbysio szuka Świętego Mikołaja – książeczka z twardymi stronami i ruchomymi elementami wyjątkowo przypadła do gustu 1,5 roczniakowi. 2. Rodzinne pieczenie pierników. Pierwsze za nami, ale że wszystkie pierniki już dawno zjedzone, to na pewno czeka nas następne. 3. Kraina Lodu. Przygoda Olafa – krótki film dostępny na HBO GO, my bardzo lubimy jego ciepły i zabawny klimat.

Nasz kalendarz adwentowy: znajdują się na nim upominki dla dwójki maluchów, drobne prezenty ukryte są w widocznych torebeczkach, większe wkładane na bieżąco do dużej torby. Radość dzieci każdego dnia jest ogromna, a torebeczki otwierane zaraz po przebudzeniu. Dzieci znajdują tam autka, spinki do włosów, kolorowanki, puzzle, książeczki, słodkości, świąteczne gadżety, naklejki.

Chyba tak samo kocham herbatę jak i kawę. Chociaż zimą uwidacznia się moja miłość do herbaty.

1. Sałatka z kaszą gryczaną, awokado, oliwkami, szpinakiem, mozarellą i oliwą. Jeśli nie lubicie kaszy gryczanej, to w tej kombinacji pokochacie! 2. Kosz z owocami po zakupach. Mandarynki znikają w zawrotnym tempie. 3. Smażony ryż z warzywami i jajkiem – takie proste, a takie dobre.

1. Jedzenie biszkoptów w stylu mojego bobasa 😉 2. Gotowi na spacer. 3. Trochę kiczu w grudniu jeszcze nikomu nie zaszkodziło, prawda?

Jest i ona. Żywa, pachnąca choinka. I dom od razu nabiera ciepła i blasku.

Drobne zmiany we wnętrzu. 1. Zasłony w pokoju z kącikiem czytelnika. 2. Nowy kolor dziecięcej kuchni. 3. Lampki w kuchennym oknie.

Grudzień pachnie mandarynkami, piernikami, świeczką o zapachu piernika z miodem, kawą z cynamonem i naleśnikami z piernikowymi jabłkami. Piernikowo się zrobiło.

A w temacie naleśników podaję Wam mój standardowy przepis na ciasto naleśnikowe oraz trochę urozmaicony na nadzienie.

Ciasto naleśnikowe (około 10 cienkich naleśników):

  • szklanka mąki pszennej
  • 3/4 szklanki mleka
  • 3/4 szklanki wody (można użyć gazowanej)
  • 2 jajka
  • szczypta soli
  • olej do smażenia (kokosowy albo rzepakowy)

Wszystkie składniki dokładnie zmiksować i odstawić na około 30 minut (jeśli po tym czasie ciasto jest zbyt gęste dolewam trochę wody). Smażyć na rozgrzanej patelni naleśnikowej na niewielkiej ilości oleju.

Nadzienie:

  • 3-4 jabłka
  • łyżka przyprawy piernikowej
  • łyżka miodu

Jabłka zetrzeć na tarce lub drobno pokroić. Dusić na małym ogniu do miękkości. Dodać przyprawę i wymieszać. Dodać miód i wymieszać (nie gotować).

Naleśniki smarować nadzieniem i zawijać. Wierzch można polać miodem lub posypać cukrem pudrem.

Smacznego.

Może Ci się także podobać

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *